Drzewo studenta, 2026 1 września 2024 roku. To data tak dobra, jak każda inna, by zacząć spisywać rzeczywistość. Dziennik nauczyciela, zapiski pedagoga. Uprzedzam: to nie będzie lektura do poduszki. Znajdziecie tu emocje, które buzują w szkolnych korytarzach – od czystej złości, przez zawiść, aż po niechęć. To świat dla ludzi o mocnych nerwach. Sugerowany wiek? 60+. Młodsi czytają na własną odpowiedzialność. Nie szukajcie tu literackiej fikcji, lukru ani domysłów. To czysty zapis faktów, bez upiększania szarej codzienności. Każdego dnia, stojąc przed klasą, zadaję sobie to samo pytanie: czy dziś będzie lepiej? Wierzę, że kiedyś nadejdzie ten moment – cisza, spokój i odrobina szczęścia w tej dziwnej, hałaśliwej i źle wychowanej machinie zwanej szkołą. Gdzieś tam istnieją miejsca ciepłe i kolorowe, ale moje życie dzieje się tutaj. W samym środku tej szarości.
© 2025 Mirosław Urbaczewski Doświadczenie [20.06.2026] W tym tygodniu dowiedziałem się, Że to właśnie wiersze przekazują prawdę o nas, O Człowieku. A on powinien przenosić pamięć o Nas. Bo tylko ona pozostaje, Tylko ona - Pamięć. Powoduje, że nadal istniejemy wśród ludzi, Którzy żyją codziennie dla niczego. Wszystko co jest na tym świecie jest NICZYM, w obliczu śmierci. Zastanawiałem się wiele razy, Jak inaczej nazwać śmierć? I - nie ma dla niej innej nazwy. Niema, nie istnieje. A ona istnieje. O jak bardzo istnieje. Wszędzie i wszystkich dotyczy. To jest właśnie ludzkość, Nicość. I - doczekanie [...]. Ze szkolenia Słucham i się uczę, ale czy rozumnie? O czym ten wykładowca mów? Wymyślił - mówi o szacunku, jakby go wymyślił dziś. Mówi o kulturze osobistej, matko co on mów? "Na dziesięć lekcji byłeś zero razy", twierdzi, że to jest super zdanie. Pokładam się ze śmiechu, oczywiście w środku, w mojej duszy. Nie chcę słuchać "nowoczesnych", "dziwnych" wykła...